Zdrowe smakołyki. Czyli sposób jak zdrowo się odżywiac,bez poczucia straty 😉
Ten post wrzucam poraz trzeci... szczerze boję się rozpisywać...bo dwóch poprzednich nie udało się wrzucić.. nic w domu słodkiego więc trzeba było cos wykombinować. Poleciałam znaną i dobrą klasyką,kilka dominujących składników umiesciłam na insta stories. Z reszta był to mój debiut. Więc wybaczcie Spam. Swoją drogą ładnie maluja na insta 😉 tylko te uszy 😉 jak sie udalo dodać to jeszcze przedłużę swoją wypowiedz 😉zaprawdę powiadam Wam słodyczy ,deserów ,ciast nie trzeba sobie odmawiac na diecie.. tylko po 1 - patrzmy na ich skład ,po 2 róbmy w miarę mozliwości sami, wtedy składniki sami wybieramy a taki deser czy ciasto jest pełnowartościowym,zdrowym posiłkiem i co najważniejsze słodkim.. który spokojnie możemy sobie wliczyć w nasze zapotrzebowanie energetyczne. Gwoli ścisłości każdy ma inne. Więc warto to sprawdzić. Nie da się dokladnie tego wyliczyć, bo kazdy dzień jest inny i nierówny drugiemu pod wzgledem spalonych kcal. Ale chodzi o to zebysmy wiedzieli mniej wiecej. Więc jak dorzucimy ćwiczenia to i grzeszki w postaci pizzy lub lodów na mieście nie bedą takie straszne. Jak tylko zaczynam cwiczyć to schodzi ze mnie dużo,bo nawet nie zmieniajac bilansu kalorycznego jestem na redukcji, nie odmawiając sobie,przyjmuje tyle samo kcal. A spalam więcej, wystarczy dosłownie 200-300kcal odjąć od swojego zapotrzebowania by zdrowo schudnąć,a raczej zdrowo zejść z wagi. U mnie to jest ok 2300 kcal.,więc cwiczac pół godz. Dziennie nie musze nic odejmować,tymbardziej że karmię. Więc widzicie jaķą abstrakcją są diety typu 1000 kcal. Żadnemu dorosłemu osobnikowi nie wystarczy te śmieszne 1000kcal. Robimy sobie krzywdę tylko. Efekty są ,ale nie zwiedzcie się, to chwilowe.. Do momentu gdy wrocicie do starych nawyków. Czyli co ?dieta to złe okreslenie,zdrowe odzywianie,zdrowe nawyki gdzie tez jest miejsce na grzeszki bo głowa tez musi byc zdrowa,odmawiajac sobie wiecznie tego co lubimy tylko zmęczymy umysł i ciało. I zdrowe słodycze to jest odpowiedz właśnie, na to jak wytrzymać w tym naszym zdrowym życiu, bez sklepowego shitu. Bo tłuszcze utwardzone to jest ZŁOOOOOO ! A są w większości smakołykow sklepowych.. p.s. post piszę na orbitreku wiec i jakieś błedy mogą się trafić. Olejcie to pliss. Matka mało ma czasu operacyjnego 😉😉😉 muszę kilka czynności naraz robić zanim Gabciątko się obudzi.. a długo to ona nie śpi 😉 teorię mam w małym paluszku,gorzej było przez ostatni rok z praktyką więc wzorem fit dziewczyny nie jestem,chociaz jestem aktywna ,to w tym roku było dużo słabiej. No cóż nie chce zwalac na dziecko ale.. jednak z perspektywy czasu przy takim malutkim brzdącu, jak Gabrysia była rok temu,paradoksalnie łatwiej było poświęcić sobie czas ì zadbac o siebie. Teraz sporo obowiazków doszło a i Gabcia też ma swój własny plan na Mamę ,a mama musi to jakos tak poukladać by w pierwszym rzędzie uszczesliwic dziecko. Troszkę zostawiajac siebie w tyle. Ale wiedzę teoretyczną zaczynam znowu zamieniać w praktykę. Organizacja. No i coś kosztem czegos. Nie zawsze jest posprzątane niestety. Doby brakuje...
Post który tu zamiesciłam jest rozszerzeniem Postu z mojego intagrama na którego serdecznie zapraszam 🙂 ⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️
.https://www.instagram.com/_poprostukarola_/
Post który tu zamiesciłam jest rozszerzeniem Postu z mojego intagrama na którego serdecznie zapraszam 🙂 ⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️⬇️
.https://www.instagram.com/_poprostukarola_/








Komentarze
Prześlij komentarz